Archive | blog

Co ci każą robić rodzice? Tryb rozkazujący hiszpański cz. 1

Przyznam z ulgą, że czasy w których rodzice mówili mi, co mam robić dawno już minęły. Nie mniej jednak wspomnienia obowiązków domowych i poleceń wydawanych przez rodziców nie zawsze należą do najprzyjemniejszych. Wrócę do nich ze względów gramatycznych – czas na tryb rozkazujący hiszpański.

Jak zrobić postanowienie noworoczne?

Jak wiadomo nowy rok to świetna okazja, żeby coś nowego w życiu zacząć, dlatego dzisiaj o robieniu postanowień noworocznych i oczywiście dotrzymywaniu ich.

Boże Narodzenie, pieniek i kupa szczęścia

Nieuchronnie zbliża się czas świąt Bożego Narodzenia. W zasadzie całkiem przypadkiem udało mi się znaleźć kilka ciekawostek o tym, jak wygląda Boże Narodzenie w Hiszpanii (La Navidad en España).

Co słychać stary? po hiszpańsku

Dzisiejszy wpis powstał z inspiracji tym oto ………. Nie, nie, nie – nie tym oto męskim torsem, ale poniższym demotywatorem:

Objęłam wczoraj drzewo – Pretérito Indefinido cz.1

Kontynuuję wątek przytuleniowy rozpoczęty wcześniej we wpisie o misiu pluszowym (el osito de peluche). Przytulić można też na przykład pień drzewa – el tronco de un árbol. A dlaczego by i nie?

Przymiotniki z niedźwiadkiem cz. 2

  Dziś ciąg dalszy, czyli przymiotniki hiszpańskie zakończone na – oso, o których pisałam już poprzednio tutaj. Chociaż przymiotnik ten nie bardzo zachęca do pracy, to jednak zacznijmy od niego:   perezoso

Przymiotniki z niedźwiadkiem cz. 1

Dzisiaj przymiotnik peligroso czyli niebezpieczny po hiszpańsku. Postanowiłam pociągnąć temat z pluszowym misiem, ponieważ przymiotniki, które kończą się „niedźwiadkiem” (tzn. mają końcówkę -oso) pojawiają się w hiszpańskim dość często.

Dziś dzień pluszowego misia

Z kalendarza wynika, że dziś, czyli 25 listopada, jest dzień pluszowego misia. A ponieważ niedawno spotkałam to słowo, jest okazja (i to nie byle jaka), żeby je sobie odświeżyć. A zatem miś pluszowy to po hiszpańsku el osito de peluche

Co to znaczy a poquitos?

A poquitos znaczy mniej więcej tyle co po kawałku, po trochu, w małych dawkach. I tak właściwie ma wyglądać ten blog – hiszpański w małych dawkach.